Nawałnica nad Fronołowem
Dodane przez Joanna dnia Sierpnia 17 2010 01:08:51
W nocy z piątku na sobotę (13/14 sierpnia 2010) nad Fronołowem przeszło pasmo burz i zawirowań atmosferycznych. Osoby dzierżawiące działki przy nasypie- "po lewej stronie mostu " przeżyły chwile grozy.

Pod naporem wiatru łamały się kilkunastoletnie brzozy, sosny i olchy. Nawałnica rozpoczęła się od ogromnego gradobicia i potężnej wichury. Na jednej z działek potężna brzoza zagrodziła wejście do domku padając na szczęście w sposób nie przynoszący strat materialnych.

Na tej samej działce sosna złamana w połowie została przeniesiona przez wiatr tuż nad dach domku i "stała" w tej pozycji pomiędzy dwoma innymi drzewami zaczepiona o ich korony.
Rozszerzona zawartość newsa


W nocy z piątku na sobotę (13/14 sierpnia 2010) nad Fronołowem przeszło pasmo burz i zawirowań atmosferycznych. Osoby dzierżawiące działki przy nasypie- "po lewej stronie mostu " przeżyły chwile grozy.

Pod naporem wiatru łamały się kilkunastoletnie brzozy, sosny i olchy. Nawałnica rozpoczęła się od ogromnego gradobicia i potężnej wichury. Na jednej z działek potężna brzoza zagrodziła wejście do domku padając na szczęście w sposób nie przynoszący strat materialnych.



Na tej samej działce sosna złamana w połowie została przeniesiona przez wiatr tuż nad dach domku i "stała" w tej pozycji pomiędzy dwoma innymi drzewami zaczepiona o ich korony.

Błyski i grzmoty dawały wrażenie spotkania się w tym miejscu i o tej porze kilku burz naraz. W niedzielę, pomimo święta, na kilku działkach trwały prace nad usunięciem skutków nawałnicy. Dlatego też w ubiegły weekend towarzyszyły nam dźwięki piły mechanicznej.



Wiele osób przychodziło sprawdzić i robić zdjęcia skutków nawałnicy. Mamy nadzieję, że takie wydarzenia będą sporadyczne, chociaż przy obecnych zmianach klimatycznych mogą zdarzać się i straszyć nas swoją gwałtownością.

Więcej zdjęć z Fronołowa po burzy znajdziesz w tym albumie.